AKCJA SUPPORT - ŚWIADECTWO

09 czerwca 2007

WAKACJE! Znów będą wakacje. Na pewno mam rację. Wakacje będą znów! Kabaret Otto

Jeszcze tylko sesja. Perspektywa generacyjnych wakacji napawa niesamowitym optymizmem. Nawet te 10 egzaminów mnie rusza... Wstępne plany poczynione, adnotacje w kalendarzu i zapał, od którego aż nosi. Ale przecież Generacja to nie tylko wakacyjne misje. Nie jesteśmy wakacyjnymi misjonarzami! Charles Spurgeon powiedział, że chrześcijanin jest albo misjonarzem, albo kłamcą. Mocne słowa ale coś w tym jest. Nasze całe życie to misja! A jak minął ten rok? Czy mam z czym jechać na misje? Czy od ostatnich wakacji czegoś się nauczyłem?...

Wrzesień. Koniec misji. Panie Boże cóż to były za wakacje! Fakt, że raptem 3 i pół misji ale gdyby była możliwość to niech wakacyjne działania Generacji trwają cały rok. Rzeczywistość jednak jest inna i czas się szykować na uczelnię. Jak bardzo bym chciał coś zrobić u siebie w szkole. Powiedziałem Mu o tym, że bym chciał, a On na to, że będę mógł! Zapamiętałem. Nie odpuszczę. Ale przecież jestem sam. Pogadam, popytam i może się coś wymyśli. Październik. Nie wymyśliło się. Nie ma z kim. Panie Boże wiem, że mówiłeś, że da radę ale jakoś tego nie widzę. Może kiedy indziej. Może w innej szkole...

Lubię zajęcia z literatury (studiuję angielski). Są tak pesymistyczne, że aż boli. A ponadto temat wiary jest często poruszany i jest duże pole do popisu. Nie do końca wykorzystane co prawda, muszę przyznać. Musimy pamiętać, że zawsze warto (jeśli nie, trzeba) bronić tego w co wierzymy. I broniłem. Starałem się bynajmniej. Wiem, że mogłem lepiej. A i wykładowca mało sprzyjający dyskusją jako, że swoje wie a wiedzę ma konkretną. Ale my i to musimy świecić i nie poddawać się. Warto zostawać po zajęciach i rozmawiać. Jakkolwiek wydaje nam się, że to nie ma sensu nie dajmy się oszukać. Ludzie nas słuchają!

Początek grudnia. Gość od literatury ma sprawę. Panie Jacku... (czego on chce?). W przyszłym semestrze mamy zajęcia z kultury europejskiej i nie sposób nie powiedzieć o chrześcijaństwie. Wiem, że pan się orientuje, a ja nie chcę mówić o czymś na czym się nie znam.(Uczciwe podejście) Nie chciałbym pan przygotować tych zajęć? Od razu przez myśl przeszło: tak, tak, tak! Oczywiście nie musi się pan czuć przymuszony - dodał. Przymuszony? Żart? Cóż za okazja! Nie wnikając w szczegóły miałem okazje poprowadzić zajęcia. We wszystkich grupach na moim roku! Mogłem mówić o Jezusie, autentyczności Biblii i chrześcijaństwie, które przemienia ludzkie żcyia. Ludzie słuchali, niektórzy zadawali pytania. A mój zadeklarowany niewierzący wykładowca stwierdził, że to było bardzo ciekawe. Nigdy nie dajmy się zwieść temu co widzimy. Może się nam wydaje, że nie da rady ale wtedy kiedy my nie dajemy rady, nasz Bóg ma pole do popisu. Nie ograniczajmy Go! On da radę!

Kilka miesięcy później czytam o akcji Support. Dobrze. Zrobię swoje i będzie ok. Aż tu któregoś razu myśl. „A może małą zbiórkę w szkole?”. Ale się czaiłem. Wstyd się przyznać. To chociaż w grupach na moim roku... Pogadałem z jedną osobą. Nie wyjdzie, ale próbuj. Wiem, że u Boga nie ma nie wyjdzie. Na dziś przyszedłem do szkoły z uszykowaną puszką. Troszkę partyzantka, na ostatnią chwilę, ale zawsze. To na przerwie powalczę. A na to słyszę: Jacek, idziesz na spotkanie przedstawicieli grup? Nie jestem przedstawicielem, ale idę. A przerwa ucieka. Powiedz od razu wszystkim o twojej zbiórce. No jasne. Teraz wiem po co tu jestem. Informacja rozeszła się po grupach i ludzie z uśmiechem i radością wrzucali kasę! I do tego komentarze w stylu: Dobrze, że coś się dzieje. Kilka grup zostało mi na jutro. Ludzie w całej szkole o tym wiedzą więc liczę na coś konkretnego. A dla mnie i to konkretem jest, że zrobiłem ten krok. Wcale tak dobrze tego nie widziałem, ale wiem, że kiedy podejmuję decyzję i robię ten krok, Pan wszystko dalej poprowadzi. I chwała Mu za to!

Jeszcze tylko kilka tygodni i misje. Wykorzystajmy ten czas jak najlepiej. Wiem, że będziemy widzieć wspaniałe rzeczy jeśli będziemy wierzyć, że nasz Jezus może. Spędzajmy jak najwięcej czasu z Panem. On będzie nam pokazywał rzeczy, o jakich nawet nie marzyliśmy! Pozdrawiam wszystkich Twardzieli i do zobaczenia na misjach!

P.S. Jeśli macie jeszcze możliwość to spróbujcie w szkołach zrobić zbiórki. Ludzie chcą pomagać!

Dodał: Jacek Obolewicz

Czytaj więcej o akcji SUPPORT...