|||||||||||||||45%||||||||||||||||||||||||  ?

||||12%|||||||||||||||||||||||||||||||||||  ?

a może:

||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||| 100% ?

Zbliża się czas wielkich wyzwań, pracy, wysiłku i prób. Już niedługo (tak, już WIOSNA :D ) wakacje, a więc sezon misyjny. A raczej sezon misji GT, bo każdy chrześcijani swoją misję powinien prowadzić przez cały rok, w miejscu gdzie pracuje, uczy się, spędza czas.

W niedziele wróciłem z spotkania liderów GT generatora wielkopolskiego. Lista miejscowości jakie GT odwiedzi w kraju nad Wartą jest długa, kapitał ludzki jakiego potrzebujemy jest niemały a ilośc sił, zapału, motywacji, jaki musimy zgromadzić naprawdę duży. Generator rozwija się, najprawdopodobniej zaniesiemy Ewangelię do 12 miejscowości! W zeszłym roku byliśmy w czterech. Niesamowity wzrost!

Mówiliśmy trochę o wypaleniu jakie towarzyszy tak aktywnie spedzanym wakacjom. Podzielę się tutaj kilkoma myslami dotyczącymi “profilaktyce antywypaleniowej”. Porównam to do przygotowania biegacza przed mityngiem lekkoatletycznym:

1. Trening.

Każdy, kto ze sportem ma trochę więcej wspólnego niż oglądanie “małysza”, czy polskich kopaczy w telewizji , doskonale wie, że sukcesów nie buduje się inaczej niż poprzez ciężka pracę.  Odpowiedni trening nie tyko warunkuje nasze zdolności siłowe, wytrzymałość, motorykę ale takze pomaga nam uniknąć niepotrzebnych kontuzji. W treningu ważna jest powtarzalność i dobranie ćwiczeń do potrzeb. My, misjonarze musimy wykorzystać ten czas jaki mamy na odpowiedni “trening”. Musimy zacząć myśleć o misjach, żyć misjami a przede wszystki postawić misje na ołtarzu naszej modlitwy. Potrafimy tak perfekcyjnie przygotować program misyjny, zaopatrzyć się w odpowiedni image ( koszulki “giete”, “ajm a krisczyn, ask mi łaj” mile widziane) a zapominamy o tym by oddać Bogu w opiekę czas jaki chcemy poświęcić na niesienie dobrej nowiny! Zróbcie sobie cykl modlitewny, módlcię się o miasta, o ludzi, o liderów. To ważne. Ważniejsze niż to co sami mamy do zaprezentowania.

2. Dieta.

Trening musi być podparty odpowiednim odzywianiem. Do budowania mięśni potrzebne jest białko. Musimy zaopatrzyć się w taki duchowy budulec.  Pozwoli on nam przyjechać na misje pełnymi zapału i zaopatrzonych Boze obietnice , które nadal są aktualne. Polecam ks. Nehemiasza, Jozuego, II Samuelową.

3. Odpowiednie nastawienie.

W sporcie bardzo wazną role odgrywa psychika. Często ona decyduje o zwycięstwie, zmuszając ciało do maksymalnego wysiłku, nie pozwalac sie poddać zmęczeniu.

Co dla Nas powinno być najważniejsze? Świadomośc tego , ze to Bóg działa przez Nas, i to nie nasza prywatna walka, ale posłuszne wykonywanie Bożego planu, i Bożego nakazu niesienia Ewangelii. Jeśli będziemy polegać na sobie i swoich siłąch, i pojedziemy na misje z nastawieniem “ja potrafie, dam sobie rade” to szybko sie wypalimy. Przez czas pozostaly do pierwszych misji postaraj sie budowac w sobie postawe posłuszeństwa.Módl się o to, by Bóg nauczył Cię zaufania w jego zamysły. Tylko takie nastawienie ochroni nas przed typowo ludzkim wypaleniem.

Stosuj się do zasady:

” Nie pytaj o to co ty możesz zrobić dla Boga, pytaj o to co Bóg może zrobić przez Ciebie!”

Kuba Marciniak (za http://www.photoblog.pl/fishmaster)